JOLANTA RUCKA

Jolanta Rucka

Nauczyciel informatyki

Od 2013 roku jestem mieszkanką Gdyni. Moja najbliższa rodzina, czyli ci, z którymi dzielę każdy swój dzień, to mój mąż oraz dwoje dzieci – Karolina i Jeremiasz. Swój czas poświęcam głównie pracy zawodowej i rodzinie. A to, co zostanie... zabiera mi komputer, który jest nie tylko moim narzędziem pracy, ale także wielką pasją (od razu mówię, że nie gram w gry komputerowe). Ta pasja to nieustanne poszerzanie swojej wiedzy i gonienie za rozwojem techniki, a pasja ta ma już swoją bardzo długą tradycję, bo komputer pokochałam w 1991 roku i od tego momentu się z nim nie rozstaję.

Ogromną rolę w moim życiu odgrywa fotografia. To nie tylko mój zawód, ale także wielka pasja. Swoje pierwsze zdjęcie wykonałam w wieku lat 6, a przedstawiało ono pingwiny w oliwskim zoo. Zdjęcia są magicznym zatrzymaniem w kadrze miejsc, zdarzeń i ludzi, które nigdy już się nie powtórzą. Fotografia to dokumentacja, wspomnienie, pamiątka, ale przede wszystkim sztuka doprawiona odrobiną nieprzewidywalności tego, co przedstawiać będzie efekt końcowy.

Malarstwo i grafika, to moje kolejne zainteresowania. Trochę niespełnione, bo bardzo pragnęłam studiować na ASP w Gdańsku. Zdałam egzaminy i byłam bardzo bliska osiągnięcia celu – niestety, nie wyszło. Bardzo to przeżyłam, ale za to odkryłam nowe możliwości w swoim życiu, które pozwalają kochać sztukę nie będąc magistrem sztuki.

Codziennie rano, gdy wstaję do pracy, piję pierwszą kawę i niekoniecznie jem śniadanie, słucham tego, co oferuje radio, a więc osłuchanych przebojów, ale moje fascynacje muzyczne to szczególnie Sting (ulubiona płyta to Fields of Gold) i Pat Metheny (zwłaszcza płyta Offramp, której nastrój przywołuje u mnie wiele miłych wspomnień). Ostatnio chętnie sięgam też do utworów Miki Urbaniak. Ta polska, choć urodzona w Nowy Jorku wokalistka, łącząca takie gatunki muzyczne jak jazz, R&B i hip-hop jest całkiem odmiennym od lansowanych przez media polskim wykonawcą. Swoim wspaniałym głosem tworzy niesamowity klimat. I.mine czy In my dreams potrafią poprawić mi nastrój, gdy jest źle.

Książki, które wywarły na mnie szczególne wrażenie, po których pozostał jakiś ślad to: Świat według Garpa Johna Irvinga, Sto lat samotności Marqueza, Hanemann oraz Ester Stefana Chwina. Ulubione filmy... – jest ich wiele. W filmach cenię bardzo atmosferę, w jaką jego twórcy wprowadzają oglądającego i utrzymują go w tym niezwykłym klimacie nie na chwilę, lecz na długo. To filmy, które pamięta się po latach i które chciałoby się obejrzeć ponownie. Ja zaliczyłabym do takich: Piknik pod Wiszącą Skałą Petera Weira, Kobieta i mężczyzna Claude'a Leloucha oraz Amadeus Miloša Formana.

Marzeń mam wiele, ale to, co najważniejsze już się spełniło – mam kochającą rodzinę i robię w życiu to, co lubię.

PROGRAMY EDUKACYJNE


KONTAKT

mail dla uczniów:

zadania.info5@gmail.com

mail prywatny:

jolanta.rucka@gmail.com